| Mój dom bukowy zawieszony... | by Nagietka |
| 07 października 2005 :: 0:15 ::Komentuj (3) Wieje. Wieje mi zimno. Wielkie zimno mi wieje ze szpar w ramach okiennych. Już inne biurko, brązowe. Nie różowe. Kubek pasiasty został jednak na różowym biurku. Na tym stoi bubble glass. Spaaać, jutro na 9:15, człowiek studiuje a się wyspać nie może... Nagietka 10 października 2005 :: 16:16 ::Komentuj (2) Simply Red. Kawa. Dziś ciepło na zewnątrz. Nie wieje zimno przez szpary, nie wiucha, nie jest tak metalicznie. Nie ma tej mgły nocnej mlecznej jakby szyba między mną a zewnętrznością. i jest sernik z jabłkiem na wierzchu... I w ogóle ciepło jakoś złociście, promieniście nawet jest. To tu, to tam. Jakoś tak gdzieniegdzie. Mam nadzieję, że pomarańczowo-biały motylek nie będzie zbyt trudny do narysowania :* Nagietka 12 października 2005 :: 0:18 ::Komentuj (5) Matematyka. Ona potrafi zawładnąć chwilą jak nic innego. Nad białą kartką A4 bardziej niż poecie głowa ciąży, myśli się w głowie kłebią, długopis więdnie w zesztywniałej dłoni. Ona napełnia duszę, napełnia pięknie, ale jakim kosztem. Kosztem ciągłych niepewności, głodu o więcej, wyczerpania matematycznego. jak wyprostowana sprężyna. /ale.../ Brzeg Odry na Wyb. Wsypiańsiego - 9:30, ławka, druga od prawej. "Cała jaskrawość" w moich rękach, białe kartki zapaćkane czarnym tuszem, małe równe polinijkowane znaczki. Potrafię je rozszyfrować. Cudnie wprost. Zimno-ciepło. Samo pewnie nie wie jak. Ale wiatr jest na swoim miejscu, czyli wszędzie. Na twarzy chyba najbardziej. Bo odsłąnięta tak, żeby go powiatć. Na dzień dobry cukierki mietowe, zielone, 'poduszeczki'. Mmmmm :) Nagietka 17 października 2005 :: 17:15 ::Komentuj (6) 13-16 październik. 5 dni. Każdy inny. Ale każdy spędzony w miękkim, wygodnym bordowym fotelu w czarne kropki. Kino Warszawa. Festiwal filmów optymistycznych... Kino off czyli takie jak lubię, blade, jaskrawe światło, dziwne kolory, dźwięk nagrany tak sobie. Miód. Filmy profesjonalne też, nawet całkiem miłe niektóre. Kino tworców, których dobrze zna się już po kilku festiwalach, aktorzy - ci sami. Jak miło patrzeć na tę samą osobę w rozmaitych rolach. Amatorskich, a jednak. Dobrych. Filmy miękkie, w kolorach nadziei, z powiewem wiatru w dialogach, w obrazach, z oddechem zwykłego ciała, z dotykiem palców po szorstkim krawężniku, ciepłe, tylko w ramiona zimno w tej sali o pasiastej fakturze ścian. Piernikowa ryba :) jeszcze nie posklejana. Kameralna atmosfera przeszyta pewną anonimowością, byłam tam sama, ale jednak czułam się jakoś tak znajomo. Hm, co prawda nie w kapciach, ale w skarpetkach. Ciemno jak to w kinie, na środku rzędów sprzęcik, bo filmy przecież w większości na płytkach nadeszły. Widać swobodę, czuć prawie namacalnie bicie serca organizatorów. Koncert na zakończenie festiwalu - 100nka, 1h 20min.= 4 utwory. Długie jazzujące pomieszanie z poplątaniem: perka, gitara, kontrabas i saksofon. Bez wokalu. Czułam się tam po prostu dobrze, bardzo dobrze. Ciepło. Każdemu wyjściu na zimną, nocną, rozświetloną latarniami ulicę Piłsudskiego towarzyszył rogal na ucha do ucha. Banan na całą twarz. Z bananem na przytanek. Hmm, tak... No. Nagietka 23 października 2005 :: 14:32 ::Komentuj (0) AIESEC my life Nagietka 23 października 2005 :: 18:15 ::Komentuj (3) --> Coś się zaczęło. Przed sobą puste białe kartki położyłam. Tak chcę je zapisywać! Przede mną drzwi się otwarły. Drewniane, może plastikowe. Białe. Raczej białe. Chcę przekroczyć próg i biec holem jak najdalej, zgarniając po drodze jak najwiecej. Nowość, działanie. Aktywność. Na wynos poproszę. Nagietka 27 października 2005 :: 11:27 ::Komentuj (8) Nikt nie mnie odwiedza... Chyba zamknę się w sobie :( Nagietka 31 października 2005 :: 20:50 ::Komentuj (4) Wrocław w zdjęciach. Miasto ciepłe i ruchome. Ruchome wiatrem chłodnym i szybkim. Ruchome uliczkami, które niewiaodmo dlaczego są tam gdzie są. Oderwany weekend. A może własnie spajający razem piątek ze środą? Tylko trawy brakuje. Soczystej. Nagietka |
Przestąp próg
Zapisane na bukowych liściach 2008 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2007 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień |